SKLEP PRAWDZIWEGO BRODACZA!

Blog Stylowy Brodacz

[RECENZJA] Golden Beards – Surtic

W ostatnim poście pt. „Kręcona broda – jak sobie z nią poradzić?” pisałem, że dobrze jest wykończyć brodę balsamem. Dziś kolejna recenzja balsamu. 

Tym razem Golden Beards – Surtic, który miałem przyjemność wypróbować dzięki uprzejmości Stylowego Brodacza.

Golden Beards to Duńska firma, która produkuje kosmetyki w rzemieślniczej manufakturze, wyłącznie z organicznych składników, naturalnych wyciągów i olejków roślinnych. Ich kosmetyki nie są testowane na zwierzętach – sama natura.


 
Opakowanie
Porządna, zakręcana, metalowa pucha z charakterystyczną dla firmy etykietą w czerwonym kolorze. Bardzo dobrze wykonana, więc może posłużyć jeszcze po zużyciu balsamu na jakieś pierdolety (śrubki, guziki czy cokolwiek tam w domu macie).
 
Skład
Masło kakaowe, masło shea, wosk pszczeli, olej jojoba, olej arganowy, witamina D i olejki zapachowe.

Znane składniki, które mają działanie natłuszczające, odżywiające, nawilżające i regenerujące. Ciężko dodać coś więcej.
100% naturalny skład – zgodnie z obietnicą.
Żadnych podejrzanych składników, żadnej chemii, same sprawdzone produkty – to lubię!
 
Zapach
Zapach Surtic powstał z połączenia zapachów Big Sur i Arctic. Oznacza to, że jest to z jednej strony orzeźwiający, cytrusowy zapach z nutą moreli i pomarańczy a z drugiej strony mamy nutę mentolową. Wszystko to fajnie zgrywa w bardzo męski, mocny zapach. Energia i orzeźwienie w jednym!Balsam pachnie bardzo intensywnie a zapach pozostaje na brodzie przez dłuższą chwilę.KonsystencjaBalsam ma dosyć gęstą konsystencję – jeden z gęstszych, z jakimi się spotkałem. Dobrze siada na brodzie. Potrzeba naprawdę niewielkiej ilości, by pokryć ją całą, przez co jest cholernie wydajny. Nie jest twardy, nie wymaga przesadnego rozgrzewania w dłoniach. Jest za to bardzo tłusty! Koniecznie trzeba dobrze umyć dłonie po użyciu.
 
Zastosowanie
Balsamu używam zwykle na samym końcu – jako ostatnie muśnięcie umytej, ułożonej brody. Tak jak pisałem wcześniej, balsam ma dosyć gęstą, tłustą konsystencję, więc idealnie nadaje się do takiego zabiegu. Szybko rozsmarowuje się w dłoniach i dobrze zbiera brodę „w całość”.Cena takiego cudeńka to 79zł za 60 ml. Jeśli weźmiemy pod uwagę jego wydajność, to naprawdę inwestycja się opłaci. Kupić go można u Stylowego Brodacza – o tu.

A jak już kupicie, użyjecie i zachwycicie się jak ja, to wróćcie i zostawcie lajka na Bearded, inked nad awesome!

Autor tekstu i zdjęć: www.beardedinkedandawesome.pl

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów